KUNDHALINI: STATEK MIŁOŚCI ROZDZIAŁ 11
Valkiria
Zaczyna robić się geściej, a im głębiej w las tym drzew tam więcej czeka nas.
Przestań rymować.
Przepraszam, nie mogę się powstrzymać.
To w... nerwia.
Wiem, wiem.
Nic nie poradzę.
Ale one to lubią, wiesz.
Wiersze, rymowanki, pieśni.
No i dużo walki.
Dziwne istoty...
Czyli chcesz mi powiedzieć, że te słynne Amazonki, to tak na prawdę inkarnacje duchowych Valkirii tu, na ziemi?
Zabawne, czego człowiek może się dowiedzieć.
Super.
Teraz ja chcę wiedzieć, gdzie one są?
Eee, czeka nas trochę długa droga stary.
Wiesz, pełna przeciwności...
Jak to w przygodach, nie.
...
A ten drugi?
To akurat w drodze do podziemia, nie pytaj na razie o niego, lepiej nawet na razie nie myśl. Po prostu skupmy się na pierwszej. Otóż Shre Pa, to szczególna z nich. Ma e.. pewne umiejętności które nam się przydadzą.
To jest?
Ee... no na przykład, jedna z nich, to jak jej przydomek wskazuje, zanim przeciwnik zdąży zobaczyć co się stanie, już jest przez nią rozszarpany i pociety na kawałki. Wiec SZREpie zanim PAczysz.
Ale ogólnie jest bardzo sympatyczna.
Czasem.
Brzmi zachęcająco.
Nie mamy innego wyjścia. Nie jest niebezpieczna, ale jest. Ale nie dla nas.
Chyba.
Chyba?
To zależy.
Zależy??
Co się stanie.
One są dziwne, nie dociekaj.
Zaufaj mi. Jest niezbędna.
Niezbędna? Skoro taki ktoś jest niezbędny, to po co ja tam do cholery ? Ja tak nie umiem!
Bystry umysł też jest tam niezbędny. Ktoś kto zna drogę .
To może weź mapę?
Nie są sympatyczne. A ja lubię mieć kogoś sympatycznego obok.
Uśmiechnął się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz