piątek, 11 września 2020

Czas psychozy rozdzial 4 -Trip report


A w innej części domu mieszkał z pewną babcia, pewien gościu.
Mijaliśmy się czesto  w ganku przed wejsciem do budynku, ale nigdy sie do mnie nie odezwał.

Ani słowem.
Przez te wszystkie lata.

Dziwny gościu.  Przez te wszystkie lata ona sie na niego darła i wyzywała pijana, on siedział i tego słuchał.
Dopóki się nie wyprowadził,  to trwało zbyt długo.

Wcześnie uczono mnie, że narkotyków nie można brać.

Więc oczywiście musiałem tego spróbować .
Jak najszybciej.

Słyszałem że leki też kopią.
Chyba widzialem je w domu.
Leki na gardlo?

Hmm slodkie.
Ale dobre.
Może to ich tak uzależnia?

Hmm nie, to chyba jednak nie to...

Uzależniają przeżycia po nich.

Pamiętam jak po dexie mój pokój jak i ciało wsuneło się w inny wymiar aż stanąłem na stole pośród grupki osób grających w karty.

Dziwny klimat, jakbym się do 80 lat cofnął przypadkiem.

No i stoje na tym stole.
Wszyscy na mnie patrzą. 
Jeden gościu co palił szluga zastygł, jakby miał porażenie mózgowe i tylko patrzał na mnie tępym wzrozkiem tak bardzo,  że aż szlug mu z buzi wypadł na blat stołu.

Pierwsza chęć wypowiedzenia słowa i co?
Uyyyyyyttttt.r...........!
Szybki powrót w obecny pokój.

Pokój?

Ja sie po nim przesuwam.
Sunę po podłodze,  ale jazda!
Jak to w ogóle jest możliwole??

Teraz Dex przesuwa mnie w górny kąt pokoju.
Powolutku i powoli.

Właściwie ściany juz nie ma. Ją zastapiło niczym wejscie do Narnii, piękne widowisko najładniejszych drzew jakie w życiu widziałem  i tak plynę, patrzac w nie przesuwam sie jakbym latał obok nich, he...

Mam jakby drugie powieki, ktore otwieram bądź zamykam pod zamknietymi oczami.
To zmienia to co widzę i gdzie jestem.

Pod zamkniętymi powiekami widzę normalnie mój pokój.
Słyszałem że takie fazy są  przy otwartym 3cim oku.
Super ale jazda!

Tylko żeby Mama nie wpadła...
Bo znowu będzie karetka i plukanie żołądka...
Ehhh..

Nie tym razem.
Nie rozumiem sensu.
Przecież wiem co robię.
Tyle że inni nie wiedzą,  że wiem.
To czasem przeszkoda, a i zaletą też niebywałą sie przydaje.

I tak serfując moim łóżkiem po galaktycznej przestrzeni, chilillowałem w Niiiebiańskich klimatach do końca....

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz